Okładka Łowca

Jak rodzi się zło? Sprawa Trynkiewicza


Rozdział IX

„Panie Mariuszu, bez głupot. Skończyła się pańska działalność. Niech się pan spowiada” – zaczął milicjant przesłuchujący zatrzymanego chwilę wcześniej Mariusza Trynkiewicza. Siedzieli w pokoju 313, na pierwszym piętrze w Komendzie Wojewódzkiej Milicji w Piotrkowie Trybunalskim. Za oknem wciąż panował skwar. Słońce nie odpuszczało. Wiatrak, który miał schłodzić pomieszczenie, niewiele pomagał.
Z protokołu przesłuchania podejrzanego:

Imię i nazwisko: Mariusz Trynkiewicz

Stan cywilny: kawaler

Zatrudniony: nie pracuje, przerwa w odbywaniu kary

Stan majątkowy: oprócz motocykla nic nie posiada

Przynależność do organizacji: członek ZSMP, LOK

Stosunek do pokrzywdzonego: obcy

Czy podejrzany przyznaje się do tego, że w dniach pomiędzy 29 lipca a 1 sierpnia 1988 pozbawił życia Tomasza Łojka, Krzysztofa Kaczmarka i Artura Kawczyńskiego, zadając im ciosy nożem, a następnie wywiózł ich ciała do lasu i podpalił? M.T.: Zrozumiałem przedstawiony mi zarzut, w pełni go rozumiem i przyznaję się do popełnienia zarzucanego mi czynu

Trynkiewicz zgodził się złożyć zeznania. Śledczym opowiadał, że w 1987 roku został aresztowany za uprowadzenie i czyn lubieżny. Wyrok zapadł w marcu 1988 roku. W areszcie śledczym w Łodzi przebywał do 2 kwietnia, wtedy to dostał przerwę w odbywaniu kary. Za kratki miał wrócić 2 sierpnia. O przerwę wystąpił jego adwokat. Biegli psychiatrzy nie mieli przeciwwskazań, więc sąd przychylił się do wniosku. Trynkiewicz miał obowiązek podleczyć swoje zdrowie psychiczne, regularnie konsultować się z psychiatrami oraz opiekować chorą na serce matką. Po opuszczeniu aresztu w Łodzi przyjechał do Piotrkowa. Przez dwa dni mieszkał u rodziców, po czym przeprowadził się do mieszkania babci. Ta zamieszkała tuż obok z rodzicami Mariusza. W ten sposób rodzice chcieli jedynakowi stworzyć komfortowe warunki do powrotu do społeczeństwa. Po wyjściu z aresztu Trynkiewicz co miesiąc dostawał od matki i ojca 10 tysięcy złotych. Nie kupował mebli, jedynie drobny sprzęt i produkty niezbędne do życia. Założył akwarium, kupił wziernik oraz zamek do drzwi, przemalował pokój oraz łazienkę. Wszystko robił sam. Miał motocykl Jawa 350, który trzymał w garażu ojca, obok rodzinnego wartburga. Musiał dokupić do niego głowicę. Mieszkanie babci znajdowało się na pierwszym piętrze. Składało się z przedpokoju, kuchni, łazienki oraz pokoju. Do dyspozycji była także piwnica. „Mam dwa zamki w mieszkaniu, do jednego z nich klucze posiada także babcia. Gdy ja zamknę na dwa zamki, to babcia do mieszkania nie wejdzie. Od mojej piwnicy nikt nie posiada kluczy” − zeznał Mariusz milicjantom.

Początkowo po zwolnieniu przebywał tylko w Piotrkowie. Gdy przyszła wiosna, zaczął wyjeżdżać motocyklem do sąsiednich miejscowości: Moszczenicy czy Przygłowa-Włodzimierzowa, gdzie latem mieszkali jego rodzice. W ciepłe dni często odwiedzał to miejsce. Nie miał swoich kluczy do domku letniskowego. Mariusz utrzymywał kontakty tylko ze Zbigniewem M. Znali się ze szkoły: technikum mechanicznego. Kolega odwiedzał go w soboty lub w niedziele, jeśli Trynkiewicz nie wyjeżdżał akurat do rodziców. Łączyły ich wspólne zainteresowania: łowienie ryb, słuchanie muzyki oraz pasja strzelecka. Poza nim z nikim nie utrzymywał kontaktów. „Jeżeli chodzi o kobiety, to miałem kiedyś dziewczynę, z którą chciałem założyć rodzinę, miałem w stosunku do niej poważne plany, lecz się to wszystko rozleciało” – zeznał śledczym na przesłuchaniu. Przyznał: „Z kobietami miałem tylko raz stosunek płciowy”. Trynkiewicz nie pracował. Nie potrafił śledczym dokładnie powiedzieć, co robił w ciągu dnia. Zwykle wstawał między 7.00 a 7.30. Po śniadaniu podjeżdżał motocyklem do Zbigniewa M. albo szedł do miasta. Chodził po sklepach, a gdy była pogoda, jeździł nad jezioro Bugaj. Z lipca 1988 zapamiętał tylko ostatni dzień miesiąca.

Czytaj więcej

O autorce

Ewa Żarska

Ewa Żarska

Dziennikarka telewizyjna, od lat związana z Telewizją Polsat i Polsat News. Autorka głośnego reportażu Mała prosiła, żeby jej nie zabijać, nagrodzonego w plebiscycie MediaTory. Nominowana do wszystkich prestiżowych nagród dziennikarskich w Polsce w kategoriach dziennikarstwo śledcze i reportaż. Urodziła się w Piotrkowie Trybunalskim, od lat mieszka w Łodzi.